Kawał o 500+

Lekarz mówi do Pacjenta:
L: Jak minął Panu tydzień Pani Kowalski?
P: Dowiedziałem się, że mam córkę w ciąży, żonę w ciąży, siostra się rozwodzi nad życiem i śmiercią

syn zastanawia się kogo poślubić, bo jego narzeczona wychowuje 5-cio letniego chłopca, a ja nie wiem
czy kupować nowy dom, czy rozbudowywać istniejący? L: I jak Pan sobie z tym radzi? K: Przyniosłem flaszeczkę wódeczki na ślub córki. Czy chce Pan spróbować mi coś poradzić? L: Proszę zapytać żony, czy chce wychowywać wnuczkę, czy córkę? P: Nie mówiłem Panu, ażeby obie miały mieć córki! Dr: A ja nie wspominałem o Pana problemie alkoholowym!
Czeka Pana ciężki rok lub dwa :|
Czy poradzi Pan sobie? K: Żona zawsze mawia, że zawsze za długo siedzę w pracy L: To może zakup małego mieszkania tylko dla Pana i Pana Żony?
L: Ma Pan dużą Rodzinę... pożyczy Pan komuś dom w zamian za małe mieszkano? K: :) Powrót do sytuacji z przed lat... - rozmarzył się Kowalski. P: Chyba potrzebujemy tego we troje: Żona, ja i nasze nowe dziecko. K: Flaszkę zostawiam jako wyraz najwyższej, najmocniejszej wdzięczności.
Śliwowica Panie Doktorze! P: Pana Żona to Skarb :) K: Więc jeszcze ciasteczka z rumem dla Pana Małżonki ;-)
;-) L: Moja Żona też w ciąży - odpowiedział lekarz. K: Wie Pan. Wszyscy poszaleli na punkcie 500+ obiecanego przez PiS. P: Wałęsa obiecał 10,000 złotych i nie załatwił. K: A tu 500 zł do 18-tki dziecka, a może nawet do zakończenia studiów przed trzydziestką*. P: Jako Rodzic śpię z Żoną spokojniej od jakiegoś czasu ;-) :-D L: My też mamy z Małżonką więcej czasu dla siebie. Dr: Do zobaczenia Panie Kowalski! P: Żona jak zawsze ma dla Pana świeże mleko prosto od kozy. K: Do widzenia! L: A co do Pana syna... może niech pozna chłopaka... może się polubią? K: Nie pomyślałem o tym. Obaj będą rywalizować o względy jego Narzeczonej?! Dr: I o to chodzi ;-)
Albo Pana syn się podda, albo młody będzie zawsze od niej uwiązany, choć młody pewnie też się kiedyś zakocha po raz pierwszy ;-)